Motywy słowiańskie w polskiej literaturze fantasy

“Mówili, że zrodził go piorun, który zabił stojącą na wydmach Sikranę Słony Wiatr, córkę wielkiego żeglarza Stiginga Krzyczącego Topora. (..) Mówili, że pojawił się wprost z nocy, jadąc na wielkim jak smok koniu, z jastrzębiem siedzącym na ramieniu i wilkiem biegnącym obok. Mówili różne bzdury. Było całkiem inaczej.”
Tym razem spotkaliśmy się z Michałem Cetnarowskim, redaktorem m.i. “Nowej Fantastyki” i “Powergraphu” z którym rozmawialiśmy o obecności motywów słowiańskich w literaturze fantasy.

<Fragment powieści Jarosława Grzedowicza „Pan Lodowego Ogrodu”>