O sztuce przemawiania – RELACJA

Trema, drżący głos i uczucie sparaliżowania, gdy stoimy przed wpatrzonym w nas audytorium. Dla większości osób występowanie przed publicznością jest rzadkością i nie lada wyzwaniem. Ale Dzięki dobremu przygotowaniu sztukę przemawiania może opanować  każdy. 1 czerwca gościem Akademii Intelektu był prof. Aleksander Woźny, medioznawca Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim, który opowiedział o podstawowych zasadach występów przed publicznością.

Najważniejszą cechą  jest dialogowość wobec innych. Dobry mówca potrafi nawiązywać kontakt z odbiorcą. Nie chodzi tylko o kontakt wzrokowy. Dialogowość oznacza, że jesteśmy otwarci na słuchacza, bierzemy pod uwagę jego preferencje, mówimy to, co faktycznie może go zainteresować.

Istotna jest oczywiście także kreatywność. Nasze przemówienie powinno odróżniać się od innych, być niepowtarzalne i oryginalne.

Mówiąc żartobliwie, pierwsza zasada retoryki mogłaby brzmieć: „Nie wymądrzaj się”. Używanie zbyt skomplikowanych słów nie sprawia, że zdobywamy dodatkowe punkty u publiczności. Należy mówić zrozumiale i nie silić się na zbytnią erudycję, gdyż może być to źle odebrane przez audytorium. Jak powiedział prof. Aleksander Woźny: „Lubimy tych, którzy są trochę mądrzejsi od nas, ale nie zbyt mądrzy”.

Warunkiem dobrego przemawiania jest znajomość środowiska odbiorców. Musimy wiedzieć jak najwięcej o tych, którzy będą nas słuchać. Umożliwia to dopasowanie tematu, formy i poruszanych treści do oczekiwań audytorium.

Inaczej występuje się w kameralnym gronie, a inaczej stając wobec większej grupy. Znaczenie może mieć także to, czy nasi odbiorcy mają podobne poglądy lub pochodzą z zupełnie różnych środowisk i grup kulturowych.

Dużą rolę odgrywa także płeć odbiorców. W przemówieniach wyróżniamy styl męski i kobiecy. Sposób mówienia do mężczyzn nastawiony jest na rywalizację, dominację oraz na rozwiązywanie problemów i udzielanie rad. Natomiast, gdy odbiorcami są głównie kobiety, zwracamy uwagę na wzajemne relacje – współpracę i pragnienie zrozumienia.

Dobra wypowiedź to wypowiedź dobrze opakowana. Powinna być atrakcyjna od samego wstępu. Przemówienie można zacząć na wiele sposobów. Dobrym pomysłem jest opowiedzenie anegdoty, dzięki której od samego początku zaciekawimy słuchaczy, nawiążemy z nimi kontakt i rozluźnimy atmosferę na sali. Wstęp może być także zaskakujący lub prowokujący i budować napięcie przy wprowadzeniu do głównego tematu. Nie mniej ważne jest podsumowanie i zakończenie – w końcu najdłużej w pamięci pozostaje to, co usłyszeliśmy ostatnio.

A jak radzić sobie z tremą? Można nauczyć się nad nią panować, a przynajmniej ograniczać jej negatywny wpływ na nasze zachowanie. Pamiętaj: jak długo nie pokażesz, że się stresujesz, tak długo nikt się tego nie domyśli.

Najlepszym lekarstwem na tremę jest dobre przygotowanie do wystąpienia. Warto wykonać próbę przemówienia, przedstawić komuś na głos to, co chcemy powiedzieć. Bardzo ważny jest także plan wypowiedzi, którym możemy się wspomóc podczas wystąpienia. Jednak, gdy pominiemy coś, co znajdowało się w planie, nie przejmujmy się. Ma to być raczej pomocna ściąga, a nie sztywno wypunktowany przebieg wypowiedzi.

Po przerwie na poczęstunek druga część spotkania tradycyjnie przeznaczona była na pytania od publiczności. Uczestnicy Akademii Intelektu chcieli wiedzieć m.in., jak utrzymać zainteresowanie słuchających albo odzyskać ich uwagę. Klucz do sukcesu tkwi w właściwej intonacji. Jeżeli w odpowiednich momentach będziemy wzmacniać głos oraz artykułować wyraźniej niektóre frazy, nasza wypowiedź przestanie być monotonna i ożywi publiczność.

Wiemy już, że bardzo ważny jest kontakt wzrokowy z odbiorcami. Uczestnicy spotkania pytali też o stosowanie mowy ciała i gestów. Zdaniem prof. Aleksandra Woźnego, gestykulacja nie powinna być zbyt ożywiona. Najlepiej przyjąć naturalną postawę i zachowywać się swobodnie, jednak nie na tyle, żeby stać z rękami w kieszeniach.