Pasja. Marzenie. Film. Spotkanie z Pawłem Przewoźnym – RELACJA

Filmy kręci z dzieciakami z domu dziecka i czołowymi politykami, aktorami na planie i parami młodymi stającymi na ślubnym kobiercu. Jest niezależnym twórcą filmowym, zapraszanym na warsztaty w całym kraju. Po godzinach rapuje i nagrywa własne płyty. Ma 26 lat i jest szczęśliwym mężem. Jak na to wszystko znajduje czas? Reżyser Paweł Przewoźny na ostatnim spotkaniu Akademii Intelektu opowiedział o swojej drodze do spełniania marzeń i podbił serca publiczności! W ostatnich latach niezależna sztuka filmowa przeżywa prawdziwy rozkwit. Obraz wysokiej jakości nakręcimy nawet smartfonem. Programów do montażu jest bez liku. Dzięki temu nawet filmy amatorskie są kręcone i montowane na coraz wyższym poziomie.

Jednym z takich niezależnych twórców jest Paweł Przewoźny. Reżyser, założyciel White Studio i właściciel lokalnych telewizji prowadzi warsztaty i szkolenia w całym kraju. Zapraszają go do współpracy prywatne firmy, duże korporacje i fundacje. Po godzinach nagrywa własne płyty (pod pseudonimem Under), nie odmawia też spotkań. W czwartek 11 maja odwiedził Akademię Intelektu, gdzie opowiedział o swojej pasji i dał się poznać z porywającej strony.

Prosty chłopak, wychowany na wsi. Tak Paweł Przewoźny mówi sam o sobie. Od początku chodził swoimi ścieżkami. Kiedy koledzy grali w nogę, on wolał jeździć na deskorolce. Znajomi słuchali disco polo, on poznawał świat rapu. Paweł Przewoźny pokochał go za autentyczność i bezpośredniość. Jak każda osobowość, wyróżniająca się spośród otoczenia, spotkał się z brakiem akceptacji ze strony rówieśników. Przełom nastąpił dopiero, kiedy rozpoczął naukę w liceum i poznał osoby takie jak on sam – zapalone w rapie, jeździe na desce i podzielające podobne wartości.

A sztuka filmowa? Pociągała go od dzieciństwa – ulubioną zabawką przedszkolaka była plastikowa, dziecięca kamera. Potem jako dorastający chłopak nagrywał filmy sprzętem, który pożyczał od ojca. Talent Pawła rozwijał się bardzo dynamicznie. Nie umknęło to uwadze wychowawców w szkole, którzy polecili, aby ich podopieczny fotografował akademie, wydarzenia szkolne i wycieczki.

Paweł Przewoźny skupiał się tylko na sztuce filmowej i nie chciał rekrutować na inne kierunki. Jego wielkim marzeniem były studia w łódzkiej „Filmówce”, jednak nie udało mu się przebrnąć egzaminów. Wrócił do domu i rozpoczął pracę w… zakładzie pogrzebowym. Brzmi nieco dziwnie? Trochę tak, ale dzięki pracy tam, mógł zdobyć pieniądze i znaleźć czas na szlifowanie warsztatu.

Zarabiał również dzięki konkursom, w których na tyle często zajmował wysokie pozycje, iż jego nazwisko stawało się coraz bardziej znane w „światku filmowym”. Główną nagrodą w jednym z takich konkursów były półroczne warsztaty w Gdyni. Paweł Przewoźny znów dał się zauważyć i wygrał rywalizację. To był kolejny moment zwrotny w jego życiu.

Po powrocie z Gdyni zaczął swój własny filmowy biznes. Założył White Studio, a w miarę rozwoju otrzymywał coraz więcej propozycji i zaproszeń do współpracy. Na przykład od dyrekcji jednego z ośrodków wychowawczych, gdzie poprzez rap i sztukę kinematografii pracował z młodzieżą.

Historia Pawła Przewoźnego, to najlepsza inspiracja dla tych, którzy chcą rozwijać swoje pasje, a nie mają odwagi lub boją się opinii innych. Swoją historią, opowiedzianą w przystępny i lekki sposób, podbił serca obecnych na spotkaniu i i zapewne zmotywował do działania wiele osób.